Niby suflet czyli czekoladowa pysznostka z niespodzewaną niepodziewajką!


Pewnikiem każdy z Was pamięta odcinek kultowego serialu  "Przyjaciele", gdzie  Rachel przyrządzała deser i skleiły jej się strony w książce kucharskiej. W efekcie powstało ekstrawaganckie trifle z wołowiną, które nota bene zostało w całości spałaszowane przez Joey’go. Podobna historia przytrafiła się Pannie Monice…. Dzień Czekolady. Panna Monika ambitnie podeszła do tematu wertując encyklopedie czekolady na przemian z tajnymi zapiskami pochodzących z jej własnych doświadczeń kulinarnych. W końcu cel został osiągnięty. Podstawą celebracji czekoladzianej uroczystości miał zostać suflet czekoladowy. Panna Monika zabrała się ochoczo do roboty… W ruch poszły łyżki, miski, rondle a dookoła  toczyło się życie… to ktoś zadzwonił, to należało pilnie odpisać na wiadomość, to pralka skończyła prać, aaaa i jajek zabrakło, na szczęście sąsiadka poratowała… Nagle pojawiła się złota myśl, „suflet czekoladowy bez czekolady?! Bez sensu!” Odrobina inwencji twórczej Panny Moniki i powstaje, cóż może to nie do końca suflet ale na pewno czekoladowa pysznostka z niespodzewana  niepodziewajką!



Składniki na około 6 porcji:
  • 150 g startej gorzkiej czekolady 
  • kako 
  • 4 jajak (żółtka i białka osobno) 
  • 100g cukru 
  • 75g mąki 
  • 200ml mleka 
  • 125g drobno zmielonych migdałów 
  • 12 kostek czekolady gorzkiej z pomarańczą, maliną, chili 
  • masło do smarowania foremek

Prawidłowe przygotowanie:
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 stopni. Porcelanowe foremki smarujemy wewnątrz masłem i posypujemy obficie kako. Żółtka ucieramy z 1/3 cukru na gładki krem. Dodajemy mąkę, mieszamy na niskich obrotach miksera. 

W rondlu podgrzewamy mleko, w którym rozpuszczamy pozostałą ilość cukru, doprowadzamy do wrzenia. Powoli wlewamy przygotowane mleko. Całą mieszankę wlewamy z powrotem do rondla i podgrzewamy przez chwilę. Zdejmujemy rondel z ognia i dodajemy czekoladę. Mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się czekolady. Odstawiamy do schłodzenia. 


Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy 1/3 piany do schłodzonej masy. Dodajemy zmielone migdały, mieszamy, po czym łączymy z pozostałą cześcią białek. Przyrządzonym ciastem zalewamy foremki do połowy, wkładając po dwie kostki czekolady, odpowiednio z pomarańczą, maliną i chili. Przykrywamy resztą ciasta, wygładzając wierzch. Pieczemy 20 minut do czasu, aż suflety wyrosną. Odstawiam na 5 minut przed spożyciem. Apetyczny deser podajemy w towarzystwie bitej śmietany lub lodów waniliowych. Można również podawać z wołowiną :)

Komentarze

  1. Jak widzę dziś wszyscy czekoladowo :)) Ja postanowiłam odpuścić temu przysmakowi dzisiaj!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez dzis nie zjadłam nawet kawalka czekolady. chyba na przekór!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty