Fasolka mung po keralsku

Z cyklu przekąskowe wspominki z podróży Panny Moniki- Kerala, Indie.
W roli głównej fasolka mung, która wyśmienicie smakuje w wersji slonej jak i słodkiej. Podobny sposób przyrządzania do poniżej zaprezentowanego Panna Monika miała możliwość spróbować w jednym z ashramów na południu Indii. Naturalnie nie należny traktować tego dania jako typowo krealskiego, jest to prawdopodobnie twórcza ekspresja indyjskich Pań, na zasadzie "co się nawinie" plus modyfikacje smakowe Panny Moniki :)


Tak czy inaczej Kerala, synonim - kokos, który jest w tej "krainie" dominujący, dodawany prawie do każdej potrawy, a jego lekko słodki smak przeplata się w miedzy aromatyczno korzennymi smakami Indii...



Składniki:
  • fasolka mung
  • orzech kokosu- garść wiórków
  • orzechy ziemne niesolone i nerkowca- garść
  • kardamon, cynamon kora
  • olej kokosowy
  • cukier trzcinowy-opcjonalnie

Przygotowanie:
Fasolkę mung zalewamy wodą kilka godzin przed przyrządzeniem, następnie gotować do 10 min. Można również nie zalewać wodą tylko dłużej gotować, fasolka mung bardzo szybko miękkie.

Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy, prażymy orzechy z przyprawami. Dodajemy fasolkę, posypujemy wiórkami kolorowymi. Opcjonalnie przed podaniem można posypać odrobiną cukru trzcinowego. Wyśmienita i energetyczna przekąska, można też przyrządzać na śniadanie.



Komentarze

Popularne posty